Jak spojrzałem śmierci w oczy – część 2 – insulinooporność i hipoglikemia reaktywna

autor Karol Wyszomirski
1723 views

Jak spojrzałem śmierci w oczy – część 2 – insulinooporność i hipoglikemia reaktywna

Wniknąłem w ciemność.

Wyglądało to tak, jakbym znalazł się w jakimś tunelu.

Gdzieś w oddali widniało światło, które było coraz bliżej mnie.

Nagle poczułem jak to światło strasznie mnie razi.

Poczułem na twarzy promienie słońca i jak ktoś klepie mnie w policzek.

Złapałem oddech i znów byłem w swoim ciele.

„KAROL!!! KAROL!!! OBUDZ SIĘ!!!”

Tuż nad moich uchem usłyszałem głos mojej narzeczonej.

Poczułem się jak gdyby ktoś podłączył mnie z powrotem do matrixa…

Nie wiedziałem czy to mi się śniło, czy stało się na prawdę.

„Pij to szybko!” – wykrzyczała Monika, przystawiając mi do ust butelkę z sokiem pomarańczowym.

“Musisz natychmiast uzupełnić cukier!”

Nie wiedziałem gdzie jestem i co się ze mną dzieje.

Byłem zdezorientowany i nie mogłem wydusić z siebie słowa.

Ręce nadal mi drżały i  czułem się tak jakbym wybudził się ze śpiączki.

„Długo byłem nie przytomny?” – zapytałem Monikę.

„2-3 sekundy.”

„Karol nie możesz mi tak robić!!! Masz jak najszybciej iść na badania!!! To może być coś poważnego!” – wykrzyczała.

Monika wiele razy była świadkiem zaburzeń mojego samopoczucia po posiłkach bogatych w węglowodany.

Do tej pory normą była senność, przewlekłe zmęczenie i problemy z koncentracją.

Dwukrotnie na jej oczach doświadczyłem zjawiska hipoglikemii, podobnego do tego z dziś.

Jednak ani razu nie doprowadziło to, do tak poważnego stanu.

Miałem tego dość.

  • Senność po posiłkach
  • Niepokój
  • Nerwowość
  • Przewlekłe zmęczenie
  • Zachcianki na słodkie
  • Napady głodu w nocy
  • Problemy ze snem
  • Nocne koszmary

Te i inne objawy stale mi dokuczały.

Nie mogłem dłużej tak funkcjonować.

Nie chciałem.

Postanowiłem w końcu coś z tym zrobić.

Dalsza część tego artykułu stanowi krok w stronę rozwiązania, ale to dopiero początek.

Poniżej znajdziesz opis choroby, a także informację co robić w przypadku gdy spotka to Ciebie lub twoich bliskich.

Wieczorem usiadłem do komputera i zacząłem przeszukiwać internet.

Zespół metaboliczny, cukrzyca, insulinooporność, hipoglikemia.

Właśnie pod tymi hasłami przejrzałem  wszystkie możliwe strony i przeczytałem wszystkie artykuły oraz wpisy na forach internetowych.

Wiedziałem, że musze się jak najszybciej wybrać na doustny test obciążenia glukozą (krzywa cukrowa).

Test tolerancji glukozy jest jednym z podstawowych badań wykonywanym u osób, które mają nieprawidłowe stężenie cukru we krwi lub są w grupie ryzyka.

Następnego dnia o poranku wybrałem się do apteki po glukozę, po czym pojechałem do najbliższego laboratorium alab, aby poddać się badaniu.

Pielęgniarka pobrała mi pierwszą próbkę krwi na czczo.

Następnie wypiłem 2 szklanki roztworu z glukozy i usiadłem ,aby zbytnio nie forsować organizmu ruchem.

Kto mnie zna, ten wie, że jestem uzależniony od książek i stałego poszerzania swojej wiedzy.

Nie mogłem przecież, spędzić 2 godzin siedząc i patrząc się w telefon.

Miałem ze sobą książkę Dominiki Musiałowskiej „Insulinooporność – Zdrowa dieta i zdrowe życie.”, którą jakiś czas temu dostałem w prezencie od mojej narzeczonej.

Wertując książkę, natrafiłem na dział, w którym autorka opisywała swoją historie z insulinoopornością i objawy jakie temu towarzyszyły.

„Do pewnego momentu insulinooporność przebiega bezobjawowo, jednak z czasem pojawiają się rozmaite niepokojące sygnały, takie jak…”

„Insulinooporność w zależności od nasilenia i czasu trwania może nie wywoływać żadnych objawów lub powodować rozmaite dolegliwości a nawet prowadzić do groźnych chorób cywilizacyjnych. Schorzenia te rozwijają się stopniowo i często dają o sobie znać po wielu latach. (…)

Do pewnego momentu insulinooporność przebiega bezobjawowo, jednak z czasem pojawiają się rozmaite niepokojące sygnały, takie jak:

  • Nadmierna senność po posiłku (szczególnie węglowodanowym)
  • Przyrost masy ciała (mimo normalnej diety, bez przejadania się)
  • Obniżenie nastroju
  • Przymglenie umysłowe
  • Problemy z pamięcią i koncentracją
  • Rozdrażnienie
  • Bóle głowy
  • Ciągłe zmęczenie
  • Napady głodu około 2-3 godziny po posiłku (tzw. wilczy apetyt)
  • Ochota na słodycze
  • Trudności z zrzuceniem kilogramów”

Od razu stwierdziłem, że doświadczam praktycznie wszystkich wyżej wymienionych sygnałów insulinooporności.

Codziennie doskwierało mi ciągłe zmęczenie, nadmierna senność po posiłkach i napady głodu.

Dalej autorka piszę:


„Bezpośrednim następstwem długotrwałej insulinooporności jest powstanie tzw. Zespołu metabolicznego. Obejmuje on zaburzenia gospodarki węglowodanowej (cukrzyca lub stan przedcukrzycowy), pewne zaburzenia gospodarki lipidowej, nadciśnienie tętnicze oraz otyłość brzuszną.

Ze względu na znaczącą role czynnika genetycznego szczególnie podatne na rozwój choroby są osoby, które mają krewnych chorujących na cukrzyce, insulinooporność czy nadciśnienie.”

„Moja Mama ma stwierdzoną insulinooporność i nadciśnienie, bierze na to leki” – pomyślałem.

“Blisko połowa naszego społeczeństwa może więc zmagać się z insulinoopornością.”

Liczba osób dotkniętych insulinoopornością w Polsce jest wysoka (…), Insulinooporność występuje u ponad 3 milionów osób chorujących na cukrzyce typu 2 i u około 3 milionów osób ze stanem przedcukrzycowym. Można ją również stwierdzić u większości osób z otyłością brzuszną i zespołem policystycznych jajników. Blisko połowa naszego społeczeństwa może wiec zmagać się z insulinoopornością.”

W tym momencie moja głowa zaczęła łączyć wszystkie fakty.

Wszystkie objawy pasują do mnie, jedyne co się nie zgadza to otyłość.

Zacząłem się zastanawiać jak to możliwe…

Zdrowo się odżywiam od wielu lat, trenuje regularnie, biorę suplementy diety, jak to się stało?

„Ok, bardzo dużo pracuje, mało śpię, mam sporo stresu i ciągle za czymś gonie” – jedynie to przychodziło mi na myśl.

„Panie Karolu, zapraszam na drugie pobranie” – usłyszałem głos pielęgniarki.

Poszedłem pobrać krew i z powrotem wróciłem na swoje miejsce.

Po godzinie pielęgniarka wezwała mnie na trzecie pobranie krwi.

Zaraz po badaniu powiedziała:

“Proszę jednak na siebie uważać, ma Pan bardzo rozszerzone źrenice  i blado Pan wyglada”.

„Może pan już wracać do domu. Proszę jednak na siebie uważać, ma Pan bardzo rozszerzone źrenice  i blado Pan wyglada”.

Wyszedłem z laboratorium, czując niepokój.

Wskoczyłem szybko do samochodu i spojrzałem na siebie w lusterku.

Rzeczywiście, miała racje. Byłem strasznie blady a źrenice miałem jak pięcio złotówki.

W dodatku moje ręce drżały coraz bardziej a czoło zalewał pot.

Stwierdziłem, że wracam natychmiast do domu coś zjeść.

Gdy tylko wszedłem do domu, Monika zapytała z przerażeniem:

„Znów to samo?! Cały jesteś mokry”.

Nie dość, że byłem mokry to w dodatku piekielne głodny.

Na szczęście na stole czekało przygotowane dla mnie śniadanie.

Wciągałem wszystko w 3 minuty i powoli zacząłem czuć się lepiej.

Tego samego dnia wieczorem dostałem telefon z laboratorium.

W słuchawce usłyszałem, przerażony głos Pani Doktor:

“Panie Karolu, musi się Pan zgłosić jak najszybciej do lekarza!”

„Panie Karolu, nic Panu się nie stało? Właśnie przepisuje do komputera wyniki Pańskich badań i ma Pan wartość krytyczną poziomu cukru we krwi!!! Musi się Pan zgłosić jak najszybciej do lekarza!”

U zdrowego człowieka prawidłowe stężenie glukozy w próbce krwi pobranej na czczo powinno mieścić się w graniach 70-99 mg/dl.”

Tak też było i u mnie. 84 mg/dl. – całkiem przyzwoity wynik.

Po 60 minutach, stężenie glukozy wynosiło 140 mg/dl. – jest to nieprawidłowa tolerancja glukozy, interpretowana jako stan przedcukrzycowy.

Po 120 minucie od wypicia roztworu poziom glukozy we krwi u zdrowego człowieka powinien wynosić  około 140 mg/dl.

U mnie poziom cukru we krwi wynosił 46 mg/dl. !!!

W literaturze specjalistycznej możemy wyczytać:

„Jeśli poziom cukru we krwi spadnie poniżej 50 ml/dl. – oznacza to ciężkie niedocukrzenie.

Choremu zagraża wstrząs hipoglikemiczny – tj. utrata przytomności, śpiączka i bezpośrednie zagrożenie dla życia.”

Cdn…

Jak spojrzałem śmierci w oczy – część 3 – insulinooporność i hipoglikemia reaktywna

2 komentarze
0

Related Posts

2 komentarze

Każdy koniec daje szansę na nowy początek. - Karol Wyszomirski - Trener Personalny, Dietetyk Sporotwy 16 października 2018 - 17:09

[…] „Jak spojrzałem śmierci w oczy” – część 2 – jakie wykonać badania w insuli… […]

Reply

Zostaw komentarz