Koronawirus – Wiele osób nie wie, że już zachorowało…

autor Karol Wyszomirski
525 views

Wszyscy wiemy, co obecnie dzieje się w Polsce. Z aptek znikają środki odkażające. Ze sklepów znikają makarony. A z umysłów pewnych osób, znika zdrowy rozsądek, a w jego miejsce pojawia się lęk i panika.

Z jednej strony może mieć to sens, ponieważ znaleźliśmy się w poważnym kryzysie.

Z drugiej strony, to my sami w pewien sposób, tworzymy ten kryzys.

Jednak problem nie polega na kryzysie, tylko na naszym sposobie myślenia o kryzysie, oraz tym, jak ten sposób myślenia zwiększa ryzyko zachorowania…

Jak lęk, strach oraz zamartwianie się, zwiększa ryzyko zachorowania

Epigenetyka, czyli nauka zajmująca się badaniami zmian ekspresji genów, dowiodła, że skład naszej krwi, reguluje aktywność naszych genów.

Skład naszej krwi i jej chemia wynika z naszej subiektywnej percepcji rzeczywistości, która znajduje się w naszych umysłach. Gdy w naszym umyślę pojawia się strach, lęk i panika, nasze ciało zaczyna produkować hormony stresu, aby przygotować nas do obrony przed źródłem stresu. Jest to naturalny mechanizm obrony ciała.

Hormonu stresu, ściskają naczynia krwionośne jelit i transportują z nich krew, do rąk i nóg.

Mają jeden cel – zgromadzić całą energię ciała i dostarczyć ją do trybu walki lub ucieczki.

Co powoduje, wyłączenie wielu funkcji organizmu, które nie są najważniejsze w trybie walki lub ucieczki.

Wielu ludzi nie wie, że jedną z rzeczy, która potrzebuje dużej ilości energii, jest układ odpornościowy.

Abyś mógł to zrozumieć z jeszcze większą łatwością, wyobraź sobie, że złapałeś przeziębienie.

Wychodzisz z domu do apteki, ponieważ chcesz kupić leki, ale nagle na twojej drodze nie wiadomo skąd, pojawia się wielki tygrys, który ma ochotę Cię zjeść.

Zróbmy teraz, stop klatkę sceny w twoim umyślę, gdzie widzisz przerażonego siebie z gilem pod nosem, zaczynającego uciekać przed wielkim i krwiożerczym tygrysem.

Teraz zastanów się dobrze. Ile w tym momencie powinieneś przeznaczyć energii na walkę z przeziębieniem, a ile na to, żeby uciec przed tygrysem?

Zapomnij o przeziębieniu, ponieważ jeśli tygrys Cię zje, to przeziębienie stanie się już jego problemem.

Czy wiesz już, jaki jest morał tej historii?

Hormony stresu, osłabiają, a nawet dezaktywują układ odpornościowy.

I możesz tego nie wiedzieć, ale większość z nas jest już zarażona.

Jesteśmy zarażeni wieloma wirusami, bakteriami i pasożytami.

Jak to możliwe? Możesz pomyśleć… Przecież nie choruje.

Nie chorujesz, ponieważ twój układ odpornościowy działa właściwie i tłumi oraz zwalcza te wszystkie wirusy, bakterie i pasożyty.

 Ale moment, w którym zaczyna słabnąć i się dezaktywować, to moment, w którym wirusy, bakterie i pasożyty zaczynają rosnąć w siłę.

Tak więc myślenie, że można „złapać chorobę”, nie jest do końca prawdziwe. Prawdziwe jest, że w swoim organizmie mamy już choroby, a gdy stężenie hormonów stresu zaczyna wzrastać, układ odpornościowy zaczyna słabnąć. Tym samym dajesz szanse wirusom, na to by przekształciły się w poważną chorobę.

Zaczynasz stawać się głupszy

Wiesz już, że kiedy się stresujesz, ciało uwalnia hormony stresu, które osłabiają twój układ odpornościowy. Teraz pora, abyś dowiedział się, w jaki sposób w trybie walki lub ucieczki zaczynasz stawać się głupszy.

Wyobraź sobie kolejny raz jak goni Cię tygrys, który chce Cię pożreć.

I zadaj sobie pytanie, czy myślisz wtedy świadomie i logicznie?

Czy może używasz automatycznych zachowań, ponieważ liczy się dla Ciebie tylko jedno… PRZETRWANIE!

Narastający w ciele poziom hormonów stresu, ściska naczynia krwionośne w jelitach, powodując, że krew odpływa do rąk i nóg. Po co? Żebyś mógł szybko uciekać przed tygrysem.

Co więcej, hormony stresu, które napływają do mózgu, ściskają naczynia krwionośne w jego przedniej części, czyli płacie czołowym. To miejsce, w którym zlokalizowany jest świadomy umysł i logiczne i racjonalne myślenie.

Dlaczego tak się dzieje? Aby krew mogła dostać się do tylnej części mózgu, gdzie znajdują się odruchowe reakcje. Co oznacza, że kiedy się stresujesz stajesz się mniej inteligenty….

I właśnie w taki sposób, pozwalasz zainfekować się wirusowi…

Przestać się bać, panikować i stresować

Jeśli chcesz w obecnej sytuacji utrzymać SILNY UKŁAD ODPORNOŚCIOWY, to pierwsze co powinieneś zrobić, to przestać się bać, panikować i stresować.

To pierwszy element zarządzania kryzysowego twoim organizmem. Kolejne poznasz w następnych artykułach.

1 Skomentuj
3

Related Posts

1 Skomentuj

Zostaw komentarz