W jaki sposób przeciętny chłopak stał się pewnym siebie, zdyscyplinowanym mężczyzną.

autor Karol Wyszomirski
4222 views

Chciałbym dziś opowiedzieć Ci pewną historię.



Historie o zwyczajnym chłopaku, który w żaden sposób nie wyróżniał się z tłumu.



Był jak większość…

Często bywał zmęczony i brakowało mu czasu, by zadbać o siebie.

Jednak pewnego dnia pojawiła się w jego głowie myśl.

Myśl, która zapragnęła zmiany…

Ta myśl sprawiła, że w jego ciele pojawiły się emocje, które popchnęły go do działania.

A to działanie, dało mu rezultaty.

Dziś nie jest już zwyczajnym chłopakiem…

Dziś jest cholernie pewnym siebie, wysportowanym i zdrowym facetem, który jest pełen pasji i entuzjazmu do życia.

Ponadto odkrył swoją misję życiową i teraz pomaga innym.

Jednak zanim się to wydarzyło…

Zastanawiam się, czy mógłbyś pomóc i mi…

Jakiś czas po powrocie ze szkolenia na słonecznej Florydzie dostałem telefon.

W słuchawce usłyszałem poważny męski głos, który powiedział:

„Dostałem twój numer od naszego wspólnego znajomego. Opowiadał mi o tym, jak skutecznie pomogłeś mu zmienić sylwetkę. Bardzo mnie to zaciekawiło i zastanawiam się, czy mógłbyś pomóc i mi”.

Odpowiedziałem, że oczywiście, że tak i zaproponowałem spotkanie na konsultacje w kawiarni.

Uwielbiam smak i zapach dobrej kawy…

Kawa ma w sobie coś magicznego, co sprawia, że rozmowy przy niej są naprawdę ciekawe…

Kilka dni później spotkaliśmy się w Wilanowie w Green Nero Cafee.

Poznajcie Szymona 🙂

Zaraz po zapoznaniu, zapytałem Szymona: „Powiedz mi proszę co Cię do mnie sprowadza?”

Szymon odparł: „Wiesz co, Paweł mi bardzo dużo opowiadał o Tobie. O tym jak z 46 kg chłopaczka zbudowałeś taką niesamowitą sylwetkę. Mówił też, że uczyłeś się w Stanach i Anglii od topowych trenerów i dietetyków w branży bodybuildingu i fitness. Bardzo mnie to zaciekawiło i pomyślałem, że właśnie ty Karol możesz być osobą, która w końcu mi pomoże”.

Szymon opowiedział mi o tym, jak przez ponad rok próbował schudnąć.

Korzystając z pomocy instruktorów na siłowi oraz metod dostępnych w internecie.

Czuł coraz większą frustracje, spowodowaną brakiem efektów…

Aż stwierdził, że nie ma już siły robić tego sam, ponieważ nie ma odpowiedniej wiedzy i chce skorzystać z usług profesjonalisty.

Głównym problemem Szymona było około 30 kg nadwagi, dokuczliwy brzuszek, bóle karku, pleców, brak energii i motywacji do działania.

Poprosiłem Szymona, aby opowiedział mi o tym, w jaki sposób do tej pory się odżywiał i jak ćwiczył.

Następnie powiedziałem mu, gdzie popełniał nieświadomie błędy i z jakich metod oraz strategii możemy skorzystać, aby uzyskać solidne rezultaty.

Właśnie… ap ropo rezultatów.

„Powiedz mi proszę, co chciałbyś osiągnąć pracując ze mną” – zapytałem Szymona.

Szymon popatrzył na mnie i zaczął się zastanawiać… „hmm.. no chciałbym schudnąć i poczuć się zdrowiej”.

Wtedy Szymon jeszcze nie wiedział, że prócz pracy z ciałem skupiam się równie intensywnie na pracy mentalnej i używam różnych narzędzi, aby skuteczniej osiągać cele z klientami.

Poprosiłem go, o sprecyzowanie celu.

„Chciałbyś schudnąć rozumiem… Ile konkretnie kg?”

Odpowiedział: „Szczerze to sam nie wiem. Ale myśle, że z 30 kg powinienem”.

„Ok, rozumiem. Chcesz schudnąć 30 kg. Dobrze. 

Do kiedy chcesz to zrobić?”

„Rok.”

„Ok. Czyli równo za rok, 18 lipca 2017 roku ważysz 85 kg, dobrze rozumiem?”

Szymon spojrzał na mnie ze zdziwieniem…

Czy wierzysz w to, że za rok od dziś będziesz ważył o 30 kg mniej niż teraz?

Spytałem go wtedy: „Czy wierzysz w to, że za rok od dziś będziesz ważył o 30 kg mniej niż teraz?”

Szymon znów zrobił ten dziwny wyraz twarzy i powiedział…”średnio to widzę, chyba mi się nie uda”.

W tym momencie spojrzałem na niego i się uśmiechnąłem…

„Genialnie!” – pomyślałem

Dlaczego? Ponieważ właśnie wyszło na jaw potężne ograniczające przekonanie, które wcześniej nie pozwalało mu osiągnąć celu. 

Najzwyczajniej nie wierzył, że „On” go osiągnie. 

Czy kiedykolwiek udałoby się osiągnąć ambitny cel bez wiary w jego sukces?

Wiedziałem również, że jeśli nie usuniemy tego przekonania, to nie osiągniemy założonego rezultatu.

Spojrzałem mu w oczy i powiedziałem: „Chcesz się tego pozbyć?”

Szymon zrobił jeszcze większe oczy i powiedział: „A da się???”

Powiedziałem: „oczywiście, że tak!”

Wykonałem z nim ćwiczenie wywodzące się z programowania neurolngiwstycznego, które pozwoliło mu najpierwzwątpić w ograniczające go przekonanie, a następnie zainstalowaliśmy mu nowe przekonane.

Przekonanie, które mówiło mu o tym, że potrafi szybko schudnąć.

Zmiana w jego fizjologii była piorunująca!

Szymon nabrał powietrza w płucach, wyprostował się.

Wyglądał jak jakiś super bohater z komiksu.

Widać było, że zaczęła go wypełniać nowa energia.

Szymon, zapytał: „Masz jeszcze jakiś inne takie ćwiczenia?!”

Uśmiechnąłem się do niego i odpowiedziałem: „Oczywiście, że tak. To, co zrobiliśmy to pierwszy krok.

Mamy bardzo dużo narzędzi, które pomogą Ci osiągnąć porządne rezultaty.

Podczas kolejnego spotkania możemy popracować z linią czasu i zaprogramować twoją podświadomość do osiągnięcia celu szybciej”.

Spojrzał na mnie i powiedział „A to działa tak samo zajebiście, jak to, co zrobiliśmy przed chwilą?”

Człowieku, nawet nie jesteś w stanie sobie wyobrazić, co twoja podświadomość potrafi…”

Nawet nie jesteś w stanie sobie wyobrazić, co Twoja podświadomość potrafi…

Po paru dniach spotkałem się z Szymonem drugi raz, żeby przekazać mu indywidualnie ułożoną dietę, zalecenia żywieniowe, suplementację i plan treningowy.



Widać było po nim, że był bardzo zaciekawiony możliwościami pracy z własnym umysłem.

Ciągle podpytywał mnie o pracę z osobistą linią czasu, o programowanie przyszłości oraz pozbywanie się ograniczających przekonań i instalacje nowych, korzystnych.

Ucieszyło mnie to.

Według mnie, dietetyka i trening na siłowni to rzeczy banalnie proste, gdy ma się odpowiednia wiedzę i doświadczenie.

Zresztą, moi pacjenci dobrze to wiedzą, ponieważ już po 4 maksymalnie 5 spotkaniach osiągają swoje cele sylwetkowo – zdrowotne i puszczam ich w świat z wiedzą oraz narzędziami, dzięki którym przestaje być im potrzebny.

To dla mnie największa wartość – przekazywać wiedzę innym, którą ja pozyskiwałem blisko 10 lat, latając po świecie, ucząc się od mistrzów.

Teraz mogę patrzeć jak moi pacjenci odnoszą sukcesy i pomagają swoim znajomym.

Gdy już zrobiliśmy to wszystko, Szymon podekscytowany spojrzał na mnie i powiedział: „Paweł wspomniał, że dzięki kilku lekcjom z Tobą nauczył się więcej niż przez 4 lata treningów samemu. Dlatego i ja chce tego doświadczyć. Jeśli znajdziesz dla mnie czas, umówmy się proszę na kilka treningów wprowadzających.”

Przyznam, że bardzo miło słyszeć takie rzeczy. 

Kto pracował ze mną, ten wie, że pierwsze sesje trwają ponad 90 minut i są to lekcje o własnym ciele.

Ja Szymonem podczas treningu pleców.

Uczę na nich:

Jak używać mięśni, aby spalały więcej kalorii.

Jak używać prawidłowo mięśni, aby generować „skurcz”, czyli tak zwane muscle contraction, które powoduje, że twoje ciało potrzebuje o wiele więcej energii do ćwiczeń, co sprawia, że energia czerpana jest z tkanki tłuszczowej (oczywiście, przy odpowiedniej diecie).

Pokazuje jak odpowiednio trenować mięśnie, na których Ci zależy, bez obciążania innych mięśni.

U Pań na przykład – jak robić przysiady lub wykroki, aby maksymalnie zaangażować pośladki, jednocześnie unikając nadmiernej pracy przedniej części ud i obciążania kolan.

Jeśli chodzi panów, na przykład – jak trenować klatkę, aby nie obciążać tricepsów i łokci.

Jest to bardzo ważne w przypadku, proporcjonalnej budowy sylwetki.

Dostosowywuje odpowiednie zakresy ruchów do struktury budowy danej osoby.

Może zdarzyć się tak, że ktoś kto ma długie nogi, powinien robić zupełnie inny rodzaj przysiadów niż osoby o krótszych nogach.

To jedna z przełomowych zasad, której nauczyłem się w Angli od Michael’a Goulden’a podczas The Resistance Training Specialist® Program – jednego najbardziej prestiżowych szkoleń specjalizujących się w badaniu i stosowaniu mechaniki ćwiczeń.

Wiedza serii tych szkoleń podniosła moje umiejętności na jeszcze wyższy poziom.

Uczę, jak prawidłowo aktywować mięśnie danej partii przed jej treningiem.

Kluczowa zasada muscle primers, przywieziona ze szkoleń w USA.

Każda osoba ceniąca swoje zdrowie i czas powinna o niej wiedzieć, ponieważ pomaga budować odpowiednie połączenie neurologiczne pomiędzy danym mięśniem, układem nerwowym oraz mózgiem.

Aktywatory w bardzo znaczącym stopniu chronią przed kontuzjami oraz sprawiają, że mięśnie na których nam zależy w kolejnych ćwiczeniach pracują nawet 2-3 razy bardziej!

Co za tym idzie, zużywają o wiele więcej energii, czyli przy odpowiedniej diecie spalają więcej tkanki tłuszczowej.

Kto z nas nie chce ćwiczyć mniej i spalać więcej tłuszczu?

Chyba każdy!

Z Szymonem zrobiliśmy jeszcze pare innych technik, takich jak neurological overload sets, loaded stretch drops sets…

Po takim wprowadzeniu Szymona w świat inteligentnego treningu i skutecznej dietetyki powiedziałem do niego: „Jestem stale do Twojej dyspozycji, jeżeli będziesz potrzebował pomocy to pisz lub dzwoń.

Widzimy się na kolejnej konsultacji za 4 tygodnie.

Ciekaw jestem, jak duże zrobisz postępy do tego czasu”.

Po 4 tygodniach Szymon był już o 6 kilogramów lżejszy…

Po 4 tygodniach spotkaliśmy się na kolejną konsultację.

Szymon był już o 6 kilogramów lżejszy.



Po spodniach widać było, że ubyło mu z parę kolejnych centymetrów z pasa.



A po nim widać było, że odzyskuje energie i staje się pewniejszy siebie.

Bardzo dobrze zapamiętałem to spotkanie, ponieważ powiedział wtedy do mnie: „Karol bardzo dziękuje Ci za te parę godzin, które mi poświeciłeś.

Wierze w to, że dokonałem dobrego wyboru.

Jestem pewny i czuje, że moje życie już się zmienia.”

Szymon wtedy nawet ani trochę nie zdawał sobie sprawy z tego, jak bardzo miał racje.

Szymon wtedy nawet trochę nie zdawał sobie sprawy z tego, jak bardzo miał racje.

Na naszej 8 konsultacji dietetycznej, ważył już o 30 kg mniej!!!

I nie dokonał tej zmiany w rok.

Zrobił to w 8 miesięcy.

Pokazałeś mi, że wszystko jest możliwe, dlatego chciałbym dalej się od Ciebie uczyć…

W tym momencie mógłbym zakończyć tę historię, jednak tego nie zrobię.

Szymon dokonał niesamowitej zmiany w swoim wyglądzie, osobowości i charakterze.

Jednak wtedy powiedział do mnie: „Karol, jestem cholernie zadowolony z tego, co wspólnie zrobiliśmy.

Pokazałeś mi, że wszystko jest możliwe, dlatego chciałbym dalej się od Ciebie uczyć.

I zmienić również inne aspekty swojego życia.

Wierze Ci, że to możliwe, ponieważ ty jesteś tego najlepszym przykładem, że można osiągnąć wszystko, czego się chce.

Spojrzałem na Szymona pełnego nadziei i powiedziałem: „Oczywiście, że Ci pomogę.

Co konkretnie chciałbyś jeszcze zmienić?”

Szymon odpowiedział: „A co się da?”

Odpowiedziałem: „Wszystko…”

I w tym momencie zakończę tę historię.

Na razie nie będę opowiadał o tym, że życie Szymona bardzo dynamicznie się zmienia.



Rok temu zrezygnował z pracy na magazynie, zrobił swój pierwszy kurs trenera personalnego.

Natychmiast zaczął prace na dwóch siłowniach jako trener.

Co chwile robi kolejne szkolenia z dietetyki i przychodzi do mnie co tydzień na sesje cochingowo – mentorskie.

Szymon dzisiaj śmieje się z tego, że teraz na rozwój wydaje u mnie miesięcznie tyle, ile zarabiał wcześniej w miesiąc.

Poznajcie Szymona TERAZ 🙂

Więc nawet nie wyobrażaj sobie, ile teraz zarabia, robiąc to, co sprawia mu przyjemność i jednocześnie pomagając przy tym innym.



Za jakiś czas napisze o dalszych jego losach.

Szymon chłopaku, jestem cholernie z Ciebie dumny!

Jeśli doszedłeś do tego momentu i nadal to czytasz, oznacza to, że w Twoim ciele, może również pojawić się myśl.

Myśl, która wywoła pewne emocje.

Te emocje mogą Cie pchnąć do działania.

A działanie da Ci rezultaty…

Mam nadzieję, że ta historia zainspiruje Cie do zmiany.

Nie wiem, tylko jak bardzo…

Jeśli uwierzysz w to co uwierzył Szymon, Ty też możesz dokonać zmiany w swoim życiu.

Jeśli jesteś na to gotowy to kliknij w zakładkę kontakt i napisz do mnie lub zadzwoń.

Dziękuje, że jesteś!

Karol Wyszomirski

kontakt@karolwyszomirski.pl

0 Skomentuj
3

Related Posts

Zostaw komentarz